Divanhana – mistrzyni Sevdalinki i ziomale z Sarajewa

Divanhana wykonuje tradycyjne bałkańskie melodie w nowych aranżacjach, które powstają pod wpływem jazzu, popu i XX-wiecznej muzyki klasycznej. Główną intencją sześcioosobowej grupy jest rozpowszechnienie tradycyjnej muzyki miejskiej – nie tylko tej z Bośni i Hercegowiny, ale z Bałkanów w ogóle. Zespół faworyzuje przy tym Sevdalinkę – tradycyjny gatunek pieśni charakterystycznych dla Sarajeva (i tu mała dygresja; 100 lat temu Barcice i Sarajewo wchodziły w skład tego samego kraju, w co mało kto nam dziś wierzy) 🙂

W 2009 roku studenci Akademii Muzycznej w Sarajewie skrzyknęli się do wspólnego grania, a już dwa lata później mogli pochwalić się debiutancką płytą. „Dert”, krążek nagrany w niemieckim studiu we współpracy z Vanją Muhović, został wyprodukowany przez świętej pamięci Waltera Quintusa – prawdziwego guru wśród producentów muzyki świata. Wcześniej przez dwa lata prowadzono etnomuzykologiczne badania, które wykazały, że niektóre z regionalnych melodii nie były wcześniej ani nagrane, ani opublikowane.

DIVANHANA1

Po debiutanckim albumie Divanhana kontynuowała przygodę z tradycyjną muzyką bałkańską. W 2011 roku grupa rozpoczęła współpracę z nową piosenkarką, Naidą Ćatić. Dzięki singlowi z Sanelem Redžićem – powszechnie cenionym gitarzystą klasycznym – zespół przyciągnął uwagę bałkańskiej publiczności. Rok później muzycy otrzymali zaproszenie na dwa prestiżowe festiwale – 12 Points w Porto (jako przedstawiciele Bałkanów) i WOMEX (World Music Expo) w Salonikach. Oprócz tego Divanhana koncertowała na licznych imprezach w Europie Środkowo-Wschodniej, w tym na Węgrzech, w Chorwacji, Serbii i Słowenii, a także nagrywała piosenki w Belgradzie.

W 2013 roku przyszedł czas na pierwszą europejską trasę koncertową – Sevdalinka dotarła m.in. do Niemiec, Szwecji czy Turcji. Zwieńczeniem dwóch lat intensywnego grania (70 koncertów w 13 krajach) okazał się album „Bilješke iz Šestice”. Po premierze albumu Divanhana wciąż kontynuowała podróż po Europie; dała też pół setki koncertów w rodzimej Bośni. Publiczność pokochała nietypowe aranżacje przejmujących, rytmicznych melodii. Zespół aż czterokrotnie został zaproszony do Brukseli na festiwal Balkan Trafik (to taka Pannonica w wersji Be-ne-lux) .

Kolejny przełom w karierze grupy nastąpił w momencie, gdy z singla „Zvijezda tjera mjeseca” uczyniono oficjalny utwór piłkarskiej kadry Bośni i Hercegowiny na Puchar Świata w Brazylii. Piosenka szybko awansowała do roli lokalnego hitu. W 2015 roku przyszedł czas na pierwszą dłuższą przerwę od intensywnego koncertowania. Członkowie zespołu skupili się wtedy na tworzeniu materiału na trzecią płytę. Album powstawał w Sarajewie – na drodze nieskrępowanych eksperymentów Divanhana połączyła dźwięki slawońskiej tambury, klasycznej gitary, wiolonczeli, skrzypiec i tradycyjnych pieśni sevdah. Efekty całorocznej pracy można usłyszeć na krążku o symbolicznej nazwie „Zukva”. Słowo to oznacza kwaśne jabłko rosnące w rejonach Bośni i Hercegowiny, a tym samym nawiązuje do silnych korzeni historycznego i kulturowego dziedzictwa tamtych stron.

Od tamtej pory Divanhana wciąż znajduje się w trasie, kontynuując swoją muzyczną podróż przez Bałkany. Do Barcic zawita z repertuarem poszerzonym o utwory z najnowszego albumu, „Kardeş” (2018),

Jeśli nie masz jeszcze kupionego karnetu na festiwal Pannonica możesz to zrobić choćby teraz klikając w link, który prowadzi prostu do >>> sklepu internetowego z biletami

Brak komentarzy do "Divanhana - mistrzyni Sevdalinki i ziomale z Sarajewa"


    Zostaw komentarz