Dokąd nam zmierzasz Pannoniko i co tam słychać u ciebie?

Długo zastanawialiśmy się czy w ogóle „popełnić ten wpis”.
Ale ostatecznie postawiliśmy na szczerość i jawność w relacjach z sympatykami i uczestnikami naszego Festiwalu.

Nie wiem czy wiecie, ale zgodnie z założeniem Pannonica Folk Festival jest przedsięwzięciem niekomercyjnym, w którym zdecydowana większość przychodów pochodzi ze sprzedaży karnetów  i który nie ma ambicji generowania nadwyżek finansowych (zysku). Oczywiście staramy się też pozyskiwać sponsorów i udaje się nam to z coraz lepszym skutkiem, ale jak domyślacie się jest to sprawa złożona i niełatwa.
Ceny karnetów kalkulowane są tak, żeby zbilansowane zostały koszty przedsięwzięcia. W poszczególnych latach udaje się to z większym lub mniejszym sukcesem, a gdy od trzech lat różnice pomiędzy przychodami i kosztami nie przekraczają 5-8% na plus lub na minus, to sytuację taką uznajemy za całkiem zdrową.
Podobnie jak w poprzednich latach również cennik na 2019 r zostanie ustalony po przeprowadzeniu rzetelnej analizy finansowej tej edycji festiwalu, gdy będziemy znali ostateczny lub chociaż przybliżony wynik finansowy.
Na tę chwilę zanosi się, że tegoroczne rekordowe przychody ze sprzedaży biletów i karnetów (na dzisiaj mamy sprzedane już 25% więcej biletów i karnetów niż w ubiegłym roku !!!) mogą nie wystarczyć, bo koszty organizacji festiwalu rosną zdecydowanie szybciej 🙁
Niedawno pochwaliliśmy się, że skompletowaliśmy wszystkie pozwolenia i pozytywne opinie związane z organizacją tzw. imprezy masowej spełniając wszystkie (ewidentnie z roku na rok coraz większe) wymagania. Łatwo nie było (co widać na załączonym obrazku). Z jednej strony olbrzymia ulga, z drugiej strony ból głowy, bo wymagania i co za tym idzie koszty coraz większe. Coś co kosztowało nas nie tak dawno 5000 zł teraz (w większej skali) kosztuje 30000 tys. Coś co kosztowało 20000 zł ,teraz kosztuje ponad  60000 zł itd.
Nie uwierzylibyśmy, gdyby nie to, że faktury i rachunki są absolutnie realne. Istnieją i domagają się terminowej zapłaty.
Ale też rok temu nie przypuszczaliśmy, że będziemy zmuszeni budować nowe drogi dojazdowe, ciągnąć instalacje pod infrastrukturę funkcjonującą raptem 3 dni w roku, grodzić wioskę (2 km ogrodzenia) jak też wielu innych rzeczy, które się własnie … ziściły.

Żeby uniknąć skokowych podwyżek w kolejnych latach za wszelką cenę powinniśmy starać się dopiąć nasz budżet jeszcze w tym roku.

Wspólnie z Wami chcemy zastanowić się jak każdy z Was może przyczynić się by to osiągnąć, a w konsekwencji by nie dopuścić do radykalnych podwyżek w kolejnych latach, które grożą nam, gdy wynik tegorocznej edycji będzie wyraźnie ujemny.

Spisaliśmy kilka z najbardziej trywialnych pomysłów jakie przychodzą nam na myśl:

W obszarze zwiększenia przychodów:
– a gdyby tak każdy namówił przynajmniej jedną  osobę, np. swojego najlepszego przyjaciela, (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście)  najlepiej takiego, który jeszcze nie zna naszego festiwalu, a wg. Was może mu się u nas spodobać  🙂 i gdyby chociaż co szóstej osobie się to udało, to … byłoby super 🙂
– a może by tak sprawić sobie pamiątkę z Pannoniki?  kupując festiwalowe koszulki, bandany, albo chociaż smycze lub przypinki , (bo dochód ze sprzedaży zasila budżet festiwalu)
– a gdyby tak wypić więcej znakomitego, czeskiego piwa Budweiser Budvar (np. zamiast innego browarka przemycanego w plecaku czy kupowanego za płotem), bo część z marży ze sprzedaży piwa Budweiser Budvar zasila budżet festiwalu

w obszarze ograniczenie kosztów:
– a gdyby tak ograniczyć pobór wody i energii ? np. skracając o połowę czas pod natryskiem,
– a gdyby tak produkować i pozostawiać  mniej śmieci na festiwalu?  np.:
nie przywożąc ze sobą fabrycznego jedzenia i napojów w opakowaniach, albo
zabierając ze sobą śmieci przywiezione lub wyprodukowane na festiwalu co pozwoli ograniczyć koszt sprzątania i wywozu odpadów (te przekraczają 30000 zł /edycję), ale także zmniejszy ilość odpadów, którą będzie musiało wchłonąć otoczenie festiwalu (Popradzki Park Krajobrazowy)

Zauważcie, że nie planujemy „zrzutki” w takiej czy innej formie. Chodzi o w miarę naturalne gesty i zwiększenie świadomości, że istnieją takie działania i że mają one wpływ na kondycję festiwalu, a w konsekwencji na ceny biletów i karnetów.

Przypominamy także, że karnety kupowane prze Was w przedsprzedaży to najlepsza rzecz jaką dla nas robicie. Mają dla nas podwójną wartość , bo zapewniają nam płynność finansową i pozwalają przepłacić wiele usług koniecznych do zorganizowania festiwalu,

Jeśli macie jeszcze inne swoje pomysły jak pannonikowicze mogą wesprzeć festiwal albo w pośredni sposób przyczynić sie do poprawy jego kondycji finansowej wpiszcie je w komentarzach poniżej.

Dziękujemy za to, że przeczytałeś ten tekst do końca. Doceniamy to.

Pannonica Team

Pannonica – festiwal, który robimy wspólnie z Wami

5 komentarzy do "Dokąd nam zmierzasz Pannoniko i co tam słychać u ciebie?"

  • comment-avatar
    Pipen
    26 sierpnia 2018 (20:18)
    Reply

    Jest jeszcze finansowanie społecznościowe i tutaj możecie zbierać na pokrycie pewnych kosztów.

    • comment-avatar
      Wojtek
      26 sierpnia 2018 (20:27)
      Reply

      Wiemy. Ale własnie nie chcemy tego. Obserwujemy czasem takie akcje i mamy mieszane uczucia. Jak ktoś płaci za bilet to ma prawo oczekiwać, że nikt do niego nie będzie wyciągał ręki po kasę, że na coś tam zabrakło. To raczej rozwiązanie ostateczne. Wolimy póki co poprosić, żeby ktoś wypił piwo za nasze zdrowie :-).

      • comment-avatar
        Paweł
        29 sierpnia 2018 (18:04)
        Reply

        A ja popieram przedmówcę Pipena. Myślę, że jest wiele osób, które na wieść o tym, że na organizację tego wspaniałego festiwalu potrzeba więcej kasy, po prostu chciałoby sypnąć groszem — zamiast wmuszać w siebie więcej piw czy kupować dwudziestą koszulkę do szafy (a znajomym festiwal i tak reklamują). Nie trzeba się od razu narzucać z oficjalną zbiórką-projektem, wystarczy może jakaś widoczna sekcja na stronie informująca o tym, że organizację można wesprzeć dowolnymi wpłatami na numer konta taki a taki.
        Tak czy inaczej zawsze mam do Państwa szacun za to, jakie cuda człowiek dostaje w tak niskiej cenie karnetu.

  • comment-avatar
    Jacek
    29 sierpnia 2018 (22:46)
    Reply

    Bardzo fajny wpis pod wieloma względami. Dzięki! i do zobaczenia 🙂

  • comment-avatar
    Marek
    2 września 2018 (18:25)
    Reply

    Umieściłbym ten post za jakiś czas na stronie głównej i na FB.

    Najtrudniej będzie moim zdaniem o znaczącą poprawę w zakresie segregacji i zabierania śmieci. Zdecydowanie większe szansę widzę w akcji namawiania znajomych, koszulkach i piwie 🙂 Inna sprawa, że sam fakt, że festiwal się tak rozrósł pokazuje, że uczestnicy festiwalu intensywnie namawiają znajomych. Trudno przecież poprawić 20 czy 10 krotnie jakość wykonawców, czy nawet gastronomii i warsztatów, a jednak ilość festiwalowiczów rośnie. Dobre wieści szybko się rozchodzą. Mnie bardziej ciekawi jak ogarniecie kolejne 500-1000 psób więcej, w tym roku było już dość tłumnie.


Zostaw komentarz